Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Salon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Salon. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 września 2012

Niedzielny wieczór

Dzisiaj właściwie przez cały dzień nie widziałam się z Arkiem. Właściwie tylko przy śniadaniu i obiedzie. Przed południem on był na basenie z Tomkiem, a ja odpoczywałam podczas gdy Kubuś słodko spał 3 (!) godziny. Po obiedzie byłam z Kubusiem na dwugodzinnym spacerku, zwiedzilismy trochę dogłebniej okolicę (tak, ze wylądowałam z wózkiem na jakims ściernisku, ale to temat na oddzielny post:) i zrobiliśmy 2 rundki dookoła stawu. Gdy już dotarliśmy do domu przypomniało mi się, ze jeszcze obiecałam Tomkowi, ze pojedziemy do parku zbierac kasztany. Więc zapakowaliśmy się w samochód i pojechaliśmy.



 Także teraz gdy moje maluszki już śpią resztę wieczoru mam chęć spędzić tutaj:


Taki mam widok z mojego miejsca na kanapie :) 


Chwilo trwaj! :)



Udanego niedzielnego wieczoru!

piątek, 9 marca 2012

Salon



Przy okazji piatkowego sprzatania chcialabym pokazac nasz salon, ktory wygladal tak jak wyglada na zdjeciu jeszcze tylko przez 5 minut, dopóki Tomek nie wrocil z przedszkola :) 
Po kilkudniowym powrocie zimy znowu zawitala do nas wiosna i przepiekne slonce.







Musze pochwalic sie jeszcze moimi zdobyczami (dawnymi zdobyczami). Poki jeszcze trwa zima, przynajmniej ta kalendarzowa, pokazuje moj zimowy swiecznik z gilami. Udalo mi sie wypatrzec go kiedys na loppemarkecie. jest juz z nami trzeci rok i ciagle podoba mi sie tak samo.







I sowa, ktora znalazlam na wyprzedazy za 10 kr., to tak jakby w Polsce zaplacic 1 zl.






Pozdrawiam i zycze udanego weekendu!

wtorek, 21 lutego 2012

Słońca moje

  Kubuś - moje słoneczko, które swoją obecnością rozjaśnia każdy dzień!



     Tak pięknie zaczął się dzisiejszy dzień. Tomek obudził się taki wesoły, radosny. Uwielbiam takie poranki.

     


       Wczoraj Tomuś zobaczył jak tata grzeje sobie nogi przy kominku. Więc on tez musial sobie ogrzac. zobaczyl, ze nie dostanie nogami do barierki więc przysunął  krzeslo bliżej, ocenił sytuację: za daleko, nie dostanie. Znowu przysunał, ocenił sytuację: nadal za daleko, nie dostanie nogami:) Więc znowu przysunął krzesło i nareszcie! udało się! :) 
       Ale byl dumny i zadowolony z siebie!




     Nareszcie dostaliśmy naszą bibilotekę!

     

          I tak oto powstał mały kącik do czytania. Mam w planach pomalować na szaro, albo jaśniuteńka kawa z mlekiem ścianę za fotelem, bo średnio podobają mi się ciemne meble na białych ścianach.

środa, 8 lutego 2012

  Wczoraj zamówiliśmy nowe łóżko do naszej sypialni w Bohus-ie i Oxford bibliotek z Skeidar-a.


  Gleder meg til a fa det i stua!!!

  Nie mogę się doczekać kiedy zaczne układac na niej wszystkie moje ksiązki. Już od dawna planowalam je przejrzeć, posegregować i poukładać. Póki co stoją w biurze na półce, która juz pęka w szwach i ugina się pod ich ciężarem. Poza tym w biurze już brakuje miejsca na wszystkie potrzebne segregatory.
  Na pewno znajdzie się też na niej miejsce na jakies ramki na zdjecia i kuferek z pamiątakami. tak jak na zdjęciu powyżej.

Kubuś właśnie pierwszy raz przekrecil się z boczku na brzuszek:)